System gOS to kolejna odsłona Linuksa dla każdego. Tym razem producenci skonfigurowali dystrybucję tak, by system był gotowy do pracy z popularnymi aplikacjami internetowymi, takimi jak Google Docs, Gmail czy Google Reader. Znajdziemy je w menu zamiast typowych aplikacji desktopowych.

Programy uruchamiają się w przeglądarce Firefox. W kolejnych wersjach systemu możemy się spodziewać zastąpienia Firefoksa Prismem (będzie w Ubuntu 8.04), czyli bazującą na silniku Gecko, wyspecjalizowaną, lekką miniprzeglądarką do uruchamiania aplikacji internetowych. To powinno przyspieszyć start aplikacji.

Autorzy gOS-u włożyli także sporo pracy, by system był atrakcyjny wizualnie. Zamiast typowych dla Ubuntu środowisk Gnome/KDE, znajdziemy w nim menedżera Enlightement 17, a zamiast menu startowego – dock, który przypomina ten z Mac OS X. Zastosowanie alternatywnego środowiska powoduje, że nie możemy konfigurować systemu za pomocą dopracowanego menu opcji znanego z Ubuntu.

Największą wadą gOS jest brak spolszczonego interfejsu. Niestety, nie pomaga doinstalowanie pakietu lokalizacyjnego z Ubuntu. Ten, choć może spolszczyć aplikacje takie jak OpenOffice.org czy Firefox, to nie zmienia języka narzędzi menedżera Enlightement.

www.thinkgos.com